Kaś

Kaś Follow

Copywriter, book bloger, nail artist.

http://czworgiem-oczu.blogspot.com/

802 Followers  126 Follow

Share Share Share

To nie będzie produktywny dzień. 😁 Wstałam za późno, nie mogę się ogarnąć i w nic zaangażować na dłużej niż 5 minut. Widać jestem skazana na lenistwo. 😂 Przynajmniej książka, za którą się zabrałam, czyta się dobrze - w sumie jak większość opowieści Kasi Miller.

No właśnie, a jak to jest z Wami? Lubicie baśnie? Wolicie te współczesne czy klasyczne opowieści? I czy zastanawiacie się czasem nad ich drugim dnem, morałem, który za sobą niosą?
Dzień dobry w ten burzowy poranek! ⛈ Dawno mnie tu nie było, ale muszę się Wam przyznać, że myślami jestem cały czas na Festiealu Książki w Opolu... Nawet mimo wielu godzin pracy w upale to był totalnie relaksujący wyjazd i bardzo chciałabym tam wrócić. ❤ 
W tym miesiącu miałam nie kupować książek. Efekty postanowienia widać na zdjęciu. 😉
Wyprawa zaczyna się za 3... 2... 1... Dzisiaj ruszam do Opola na Festiwal Książki. Dawno nie byłam na żadnych targach i jestem mega podekscytowana. 😊 Tym samym do poniedziałku poodpoczywam sobie od bloga i Instagrama, mam nadzieję, że wrócę pełna energii! A Wam, już zawczasu, życzę dobrego weekendu. ❤
Gorąc, nareszcie! 26 stopni na zewnątrz, jak nic lecę po południu na dłuuuuugi spacer! ❤☀️ No i dawno nie było nóg z książką, aż wstyd, bo to przecież wizytówka każdego bookstagrama. 😂

Chwyciłam za Gladwella, ale tak naprawdę jeszcze nie wiem, co będzie czytane w tym tygodniu. W czwartek czeka mnie wyjazd na książkowy event do Opola, a tam na pewno czasu na lekturę nie będzie... 🙈 A może ktoś z Was też planuje się tam pojawić? Koniecznie dajcie znać!
Wczoraj był dzień lenistwa, dziś będzie dzień czytania. Jakaś równowaga musi być, prawda? 😊 I chociaż książka, którą mam na tapecie, jest całkiem aktualna, to zdjęcie stare, oj stare, bo... mam jeszcze na nim długie paznokcie,  a nie tak martwe jak teraz. 😂

Słonecznej niedzieli, Kochani!
Dzieeeeeń dobry, czerwcu! Na Pomorzu witasz nas słońcem i trzymam kciuki, żeby tak zostało. ❤ ☀️ Strasznie się cieszę na ten weekend, bo to taka kumulacja - Dzień Dziecka + błogi odpoczynek. Mam w planach leżenie, opychanie się owocami i czytanie mnóstwa książek. A jak u Was? Mam nadzieję, że miesiąc zapowiada się wspaniale! 😊
Nie jestem zwolenniczką wyścigów czytelniczych (moim zdaniem każdy powinien czytać ile chce i ile może), ale po prostu muszę się Wam pochwalić! Po roku zastoju coś mi się odblokowało w głowie i przeczytałam aż 14 książek! ❤ Cieszy mnie to tym bardziej, że ma przełożenie na działalność blogową, wróciłam bowiem do regularnego pisania.

Na stosiku nie ma wszystkich moich majowych lektur, bo część puściłam już w świat. Ale i tak jestem dumna, kiedy na niego patrzę. 😊
Dzień pracy zdalnej to zwykle również dzień rozpieszczania. To znaczy... ekhm... motywowania! Książka już czeka, żebym o 16:00 mogła się za nią zabrać, a ciastko... Cóz, będę musiała ciężko pracować, żeby na nie zasłużyć. 😂

Jak tam u Was? Pogoda poprawiła się na tyle, że można wychodzić z domu bez obawy o przemoknięcie?
A tytuł najgorszej książki prawie-półrocza trafia do... najnowszej książki Thomasa Harrisa, niestety. 😔 Starałam się nie mieć wobec niej większych oczekiwań, ale "Cari Mora" to bardzo przeciętny thriller. Książka jest króciutka (niby 350 stron, a przez marginesy i czcionkę ok. 200), więc czyta się ją szybko, ale wątki są posiekane, potencjał postaci niewykorzystany, a fabuła, jak dla mnie, niezbyt wciągająca. Przeczytałam dwa razy, bo myślałam, że coś mi umknęło, ale nie. 😔 Wielki smutek.

Pełna opinia już na blogu.
Usilnie staram się nie narzekać na rzeczy, na które nie mam wpływu, ale ta majowa pogoda doprowadza mnie na skraj wytrzymałości... Wczoraj znów poszłam spać o 20:00. 🙈 Mam szczerą nadzieję, że u Was jest przynajmniej nieco lepiej.

Na zdjęciu plany czytelnicze na najbliższe dni. Kończę jeszcze najnowszą książkę Amy Morin, ale wieczorem przerzucę się na trochę na literaturę. Najbardziej jestem ciekawa "Współlokatorów", chyba nigdy nie widziałam negatywnej opinii o nich. 😊 Znacie, czytaliście, polecacie?
Czy światu grozi kolejna epidemia?

UWAGA! Jeśli jesteście osobami, które nie mogą zasnąć, bo myślą o tym, co usłyszały w wiadomościach, chyba lepiej, żebyście dali sobie spokój z tą książką. Ale pozostałym polecam! 
Sonia Shah świetnie opisuje mechanizmy rządzące światem patogenów - zarówno te biologiczne, jak i społeczne oraz polityczne. Książka zawiera mnóstwo ciekawych informacji (to pierwsza od dawna pozycja, które realnie i mierzalnie rozwinęła moją wiedzę). Więcej opowiadam na blogu, gdyby ktoś był ciekaw. 😊
Od zawsze byłam koneserką planowania - uwielbiałam kalendarze, wszelkiego rodzaju listy, już jako dorosła odkryłam Bullet Journal i przepadłam. Tylko co z tego, że ktoś planuje, jeśli robi to nieumiejętnie, a później nie realizuje żadnego ze swoich celów? 🤷‍♀️ Książka Oli Budzyńskiej jest jedną z tych, w których szukałam wiedzy i narzędzi, które pomogą mi w stawianiu sobie celów i realizowaniu ich. I zaprawdę powiadam Wam: jest to najprzyjemniejsza z tego typu lektur, jaką miałam do tej pory w swoich rękach! 💕 Język mi bardzo odpowiada (Ola pisze jak mówi: prostu z mostu), informacje ułożone są bardzo sensownie. Więcej opowiadam na blogu, zapraszam. 😊

Jako że jestem z Olą krótko, skusiłam się też na dostęp do klubu Pań Swojego Czasu - przede wszystkim żeby nadrobić wszystkie zaległe webinary. I powiem Wam, że klub to petarda, solidna dawka wiedzy i wszystko w jednym miejscu. 💪 To będzie intensywne i ważne 6 miesięcy.